Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez jajek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez jajek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 maja 2017

Bananowo-orzechowe ciasto bez pieczenia

Oczywiście głód jest najlepszym doradcą jeśli chodzi o komponowanie smaków i tworzenie potraw. Naszła nas wieczorna ochota na coś słodkiego i to "na już"! Tak właśnie zmontowałam ciasto, które nie wymaga pieczenia i oczywiście jest bez glutenu, jajek i może być bez laktozy.
Niby ciasto, a samo zdrowie ;)

środa, 22 marca 2017

Obłednie czekoladowe brownie - bez glutenu, bez jajek i bez laktozy

Przepis na to brownie obiecywałam ponad miesiąc temu. obietnicy dotrzymuję, choć z ogromnym opóźnieniem. Kontuzja mojego kręgosłupa sprawiła, że przestało mi się chcieć... Nie tyle blogować, co robić cokolwiek. Postawiłam na odpoczynek i szybką regenerację, choć nie przebiega to wszystko tak jak można sobie wymarzyć.
Brownie powstało jak zwykle "bo chciało się słodkiego na już". Typowy niedzielny dzień spędzony na kanapie z ukochanym, został więc urozmaicony superszybkim i wygodnym ciastem.
Wykorzystałam do niego czekoladę marki Goplana, w której nie ma laktozy, dzięki czemu mamy ciasto z potrójnym "bez" ;)

wtorek, 14 lutego 2017

Krem czekoladowy z pomarańczami

Dziś święto zakochanych. Mimo iż wieje od niego komercją, to wiele młodych stażem związku par obchodzi je w sposób szczególny. Czasami jednak plany się mogą pokrzyżować - szef każe zostać dłużej, korki, śnieżyca... Żeby zaskoczyć czymś pysznym ukochaną lub ukochanego zostaje niewiele czasu. To jest właśnie moment, w którym polecam sięgnięcie po mój przepis. Na jego wykonanie potrzebujecie maksymalnie 15 minut, a podbije niejedno serce, swoją prostotą i pysznym połączeniem czekolady, pomarańczy i nuty alkoholu ;)

wtorek, 10 maja 2016

Fit-roladka z kurczaka i suszonych pomidorów


Czasami kompletnie nie mam pojęcia na co mam chęć... Eliminując z diety produkty, na które mam uczulenie, czasami po prostu mi się przejada, to, co mogę jeść. Na słowo "kurczak" dostaję drgawek i wolę już nie zjeść nic.
Jest to nic innego jak nuda w kuchni i trzeba uruchomić swoją wyobraźnię.
Właśnie w takich okolicznościach powstała ta szybka w wykonaniu roladka. Na zimno, na ciepło, do kanapki, a nawet super się sprawdza wkrojona do sałatki.
Jest to taki... gotowany kotlet mielony, który nie traci z siebie nawet grama wody, soków i smaku.
Jak to jest zrobione? Czytajcie dalej ;)