Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy ryż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2016

Makrela w bezglutenowej panierce i słoneczne warzywa


W kuchni polskiej makrela, to obok śledzia, najczęściej występująca ryba. Zazwyczaj zjadamy ją w formie wędzonej ryby przerobionej na pastę. Od niedawna w jednym ze sklepów pewnej niemieckiej sieci, można dostać filet z surowej makreli.
Po raz pierwszy grillowaną makrelę, zjadłam w Chorwacji. Nie wyglądała najlepiej, ale smakowała przepysznie! Nie wahałam się nawet sekundy przed zakupieniem w weekend filecików.
Postanowiłam je usmażyć w towarzystwie kolorowych warzyw i brązowego ryżu. Wyszło przepysznie! Już przymierzam się na inne wersje tej przepysznej ryby.

wtorek, 31 maja 2016

Kurzczak w sosie z ajwaru


Życie potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie.
Nie, że przebije się opona albo sąsiad zaleje. Nawet już nie, że zostaniemy wyrzuceni z pracy albo rzuci nas chłopak. Takie sytuacje to drobnostki.
Ciężki to był dla mnie tydzień. Ale wracam już powoli do siebie i biorę się w garść, bo najważniejsze to zachować spokój. Przecież nie od dziś słyszymy, że nic nie trwa wiecznie, a rodzimy się po to żeby umrzeć.

Wstęp do przepisu, jaki dla Was dziś przygotowałam, może nie jest do końca zachęcający ani motywujący do działania. Ale nie zniechęcajcie się, bo każdą smutną albo ciężką chwilę trzeba sobie jakoś "osłodzić". Dlaczego więc nie zjeść smacznego, prostego w zrobieniu i zdrowego obiadu razem z bliskimi?

piątek, 2 października 2015

Pomidorowa z ryżem, czyli jak zrobić coś z niczego

Widząc zdjęcie można sobie pomyśleć, że motyw czerwonej zupy, w której pływa soczewica powtarza się tu dość często: nuda. Prawda jest taka, że o ile w poprzednich przepisach na zupy moim zamierzeniem było dodanie soczewicy, tak w tym przypadku to... przypadek ;)
Chciałam zrobić zupę, bo zimno, bo mam dosyć mięsa, bo sama nie wiem czego chce. Zaczęłam od zrobienia podstawowej zupy pomidorowej, no ale co...samą wodą się człowiek nie naje. Ugotowałam więc ryż, ale w ręce wpadła mi resztka opakowania z czerwoną soczewicą i szkoda było, żeby tak smutno leżała... ;)