Pogoda się nam troszkę zbuntowała, trzeba sobie osłodzić taki dzień. Dodatkowy argument usprawiedliwiający dzisiejsze łakocie to święto czekolady. Co prawda muffinki jej w sobie nie mają, ale zawsze można posypać je wiórkami gorzkiej czekolady, a nie orzechami i wszystko będzie się zgadzało ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 kwietnia 2016
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Kurczak na słodko
Etykiety:
ananas,
bataty,
bezglutenowe,
gruszki,
kurczak,
mięso,
ogórki,
orzechy,
szybki obiad,
żurawina
Nowy tydzień zaczynam z nową energią i nowymi pomysłami. Jak widzicie trochę się na blogu zmienia i zmieni się jeszcze jedna bardzo istotna rzecz, ale poinformuję Was w swoim czasie. Mam nadzieję, że nowa szata graficzna przypadnie Wam do gustu, tak jak i obiad na słodko.
piątek, 15 stycznia 2016
Płatki z brązowego ryżu i pomarańczowa kawa BEZ SYROPU
Etykiety:
banan,
bezglutenowe,
gruszki,
jagody goji,
orzechy,
płatki z brązowego ryżu,
szybkie śniadanie,
wege
Długo wyczekiwany dla wielu piątek, trzeba zacząć od dobrego śniadania. Od dłuższego czasu przywiązuję do nich coraz większą wagę. Zauważyłam zależność: im bardziej wartościowe śniadanie, tym bardziej wartościowy dzień. Jako osoba na diecie bezglutenowej z wieloma różnymi zdrowotnymi przypadłościami, zaczęłam zwracać szczególną uwagę na to co jem. Moje najnowsze odkrycie to płatki z brązowego ryżu, a konkretnie pełnoziarnistej kaszki ryżowej. Mają niższy indeks glikemiczny niż np. płatki kukurydziane, są wzbogacone o inulinę, ale niestety też o sól. Dlaczego? Pewnie dla wzbogacenia smaku, ale moim zdaniem to działanie zupełnie niepotrzebne.
Mimo tego drobnego minusiku, płatki są pyszne, dodając dowolne owoce, orzechy i mleko, stanowią wspaniałe rozpoczęcie dnia.
Skoro już mowa o zdrowiu, dziś zrobiłam sobie pyszną imbirowo-pomarańczową kawę bez dodatku słodzonych syropów. Jak? W najprostszy możliwy sposób oczywiście! Kawałek imbiru i skóki pomarańczy, zalałam odrobiną wrzątku i zostawiłam na dwie minuty. Po tym czasie wyjęłam dodatki z kubka, zostawiając aromatyzowaną wodę, wlałam kawę, mleko i gotowe :)
Jeśli chcecie być na bieżąco informowani o wpisach na blogu, zachęcam do polubienia strony na Facebooku : www.facebook.com/kuchennepotyczkialergiczki
Udanego weekendu! :)

Mimo tego drobnego minusiku, płatki są pyszne, dodając dowolne owoce, orzechy i mleko, stanowią wspaniałe rozpoczęcie dnia.
Skoro już mowa o zdrowiu, dziś zrobiłam sobie pyszną imbirowo-pomarańczową kawę bez dodatku słodzonych syropów. Jak? W najprostszy możliwy sposób oczywiście! Kawałek imbiru i skóki pomarańczy, zalałam odrobiną wrzątku i zostawiłam na dwie minuty. Po tym czasie wyjęłam dodatki z kubka, zostawiając aromatyzowaną wodę, wlałam kawę, mleko i gotowe :)
Jeśli chcecie być na bieżąco informowani o wpisach na blogu, zachęcam do polubienia strony na Facebooku : www.facebook.com/kuchennepotyczkialergiczki
Udanego weekendu! :)

poniedziałek, 5 października 2015
Szklanka zdrowia: sok marchewkowo-gruszkowy
Etykiety:
cytryna,
gruszki,
marchewka,
sok,
szklanka zdrowia
Jesień to sezon na pyszne owoce i warzywa. W sobotni leniwy dzień postanowiliśmy wykorzystać zalegające w lodówce gruszki i zrobić z nich coś dla wzmocnienia organizmu na nadchodzące zimne dni.
wtorek, 8 września 2015
Bezglutenowe ciasto ze śliwkami i gruszkami
Etykiety:
bezglutenowe,
cynamon,
deser,
gruszki,
jogurt,
mąka jaglana,
mąka kukurydziana,
szybkie ciasto,
śliwki
Wczoraj wieczorem ze względu na paskudną wręcz pogodę naszła mnie ochota na ciasto. Nie jeden wypiek już mam za sobą, zazwyczaj wychodziło mi to świetnie, ale od kiedy jestem na diecie bezglutenowej już tak kolorowo nie jest. Większa część moich wypieków ląduje od jakiegoś czasu w koszu. Dlaczego? Bo są okropne w smaku. Przede wszystkim brak glutenu w cieście sprawia, że jest bardzo kruche, wręcz sypkie. Dochodzi do tego struktura "piasku", która dla mojej glutenowej rodziny jest raczej nie do przełknięcia. Wracając wczoraj z pracy wymyśliłam kolejną recepturę, przekonana o jej porażce. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w końcu się udało! Ciasto wyszło delikatne w smaku, wilgotniutkie, bez zakalca, IDEALNE :)
Wniosek z tego jest jeden - nigdy nie wolno się poddawać. Polecam przetestować przepis, bo jest tani, szybki no i przede wszystkim wychodzi nam smaczne bezglutenowe ciasto.
Wniosek z tego jest jeden - nigdy nie wolno się poddawać. Polecam przetestować przepis, bo jest tani, szybki no i przede wszystkim wychodzi nam smaczne bezglutenowe ciasto.



