Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 listopada 2016

Ryżowa szarlotka


To już kolejna szarlotka/jabłecznik na blogu. Za każdym razem robię tego typu ciasto inaczej i za każdym razem jest na szczęście smacznie.
Wbrew pierwszej myśli szarlotka to bardzo szybkie i proste ciasto, ale żeby było jeszcze szybciej robię podwójną porcję i część mrożę. Zawsze mam 2-3 słoiki z jabłkami, więc sprawa jest na prawdę bardzo prosta, ale oczywiście najlepsze są świeże.
 Niespodziewany gość, przestaje być straszny, bo w ciągu godziny jesteśmy w stanie wyczarować aromatyczną i jeszcze ciepłą szarlotkę ;)

poniedziałek, 17 października 2016

Pomarańczowo-cynamonowe piersi z kurczaka


Kolory, które dominują teraz w przyrodzie zainspirowały mnie do przełożenia ich na talerz. Pomarańcz i brąz to nie tylko motyw wizualny piersi z kurczaka, które są super szybkim i wygodnym obiadem, ale chodzi też o smaki kojarzone z takimi kolorami.
Cynamon. Imbir. Pomarańcze.
Niby nie powinno pasować do kurczaka, no bo jak to mięso i owoce?
Zawsze powtarzam, że ryzyko popłaca, nie mogło być inaczej również tym razem.

poniedziałek, 19 września 2016

Bezglutenowe ciasto marchewkowe


Powolutku, bardzo malutkimi kroczkami wkrada się nam jesień.
Nie byłoby w niej nic złego, poza zimnem i wieczną ciemnością. W końcu jesień to bogactwo kolorów, korzennych smaków i pysznych marchewek :)
Dziś chcę zaprezentować Wam przepis na wilgotne ciasto marchewkowe, bogate w aromat cynamonu i pomarańczy. Jest to jedno z mniej kalorycznych ciast, bo cukier jest w nim zbędny, o ile nie skorzystacie z opcji dodania go ;) Ja cukier pominęłam i wyszło pysznie :)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Cynamonowe spóźnione ciasteczka wersja 2

Spóźniony przepis na ciasteczka cynamonowe. Niby takie same, a jednak nieco inne ;) Przydadzą się na przyszły rok ;)

środa, 23 grudnia 2015

Bezglutenowe ciasteczka cynamonowe wersja nr 1

Brak pomysłu na świąteczne słodkości? Szybkie ciasteczka cynamonowe będą jak znalazł. Najpierw wersja numer jeden, jak czas pozwoli dodam też wersję numer dwa :)

piątek, 11 grudnia 2015

Informacja techniczna i zdrowy deser

Kochani czytelnicy :)

Myślałam, że ten blog to będzie całkowity niewypał. Miło mi bardzo słyszeć pozytywne komentarze, zachęca mnie to do dalszego działania, a w przyszłości zapewne do rozwijania bloga. Nadal traktuję to jako zabawę i sposób na przekazywanie moich kulinarnych doświadczeń. Postanowiłam w końcu udostępnić Wam możliwość komentowania. Nie blokowałam jej celowo, tylko szczerze mówiąc zgapiłam się i miałam ustawione komentarze z google+ jako jedyna forma kontaktu... pierdoła i tyle ;)
Od dziś możecie pisać co myślicie, co czujecie, zadawać pytania :)
Gorąco Was do tego zachęcam i polecam również polubienie fanpage'a na Facebooku:
 
Będziecie na bieżąco mogli widzieć czy dodałam posta czy się obijam ;)
 
A na umilenie wieczoru, błyskawiczny deser o zapachu świąt ;)
 
SKŁADNIKI:
 
4 jabłka
pół łyżki cynamonu
4 łyżki miodu
2 łyżki oleju kokosowego
konfitura malinowa
 
WYKONANIE:
 
Jabłka obieramy, przekrajamy na pół i wycinamy gniazda nasienne. Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, wrzucamy cynamon i miód. Na rozmieszane przyprawy wrzucamy jabłka i obtaczamy je w przyprawach. Wyłączamy patelnie, jabłka przekładamy na blaszkę i podlewamy odrobiną wody. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 15-20. Podajemy z konfiturą malinową, smacznego ;)

wtorek, 8 września 2015

Bezglutenowe ciasto ze śliwkami i gruszkami

Wczoraj wieczorem ze względu na paskudną wręcz pogodę naszła mnie ochota na ciasto. Nie jeden wypiek już mam za sobą, zazwyczaj wychodziło mi to świetnie, ale od kiedy jestem na diecie bezglutenowej już tak kolorowo nie jest. Większa część moich wypieków ląduje od jakiegoś czasu w koszu. Dlaczego? Bo są okropne w smaku. Przede wszystkim brak glutenu w cieście sprawia, że jest bardzo kruche, wręcz sypkie. Dochodzi do tego struktura "piasku", która dla mojej glutenowej rodziny jest raczej nie do przełknięcia. Wracając wczoraj z pracy wymyśliłam kolejną recepturę, przekonana o jej porażce. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w końcu się udało! Ciasto wyszło delikatne w smaku, wilgotniutkie, bez zakalca, IDEALNE :)
Wniosek z tego jest jeden - nigdy nie wolno się poddawać. Polecam przetestować przepis, bo jest tani, szybki no i przede wszystkim wychodzi nam smaczne bezglutenowe ciasto.