Najbardziej oczekiwany weekend tego roku już nadszedł!
Pogoda troszkę się poprawiła, przynajmniej w Warszawie. Trzeba zejść do piwnicy, wyciągnąć zakurzonego grilla i doprowadzić go do stanu używalności.
Wrzucę Wam w ten weekend kilka różności, które można przygotować na grillu ale są też do zrobienia w domowych warunkach.
Grill kojarzy się większości z bardzo "odchudzonymi" daniami, ale w przypadku tego dania bardzo ważny jest olej, który jest "przewodnikiem" smaku przypraw.
Dziś stawiam na olej rzepakowy, który jest naturalnym źródłem steroli roślinnych oraz witaminy E i dlatego jest go dużo w mojej kuchni. Nasza dieta powinna być bogata w dobre tłuszcze, bo pomagają nam m.in. w przyswajaniu witamin, przyspieszają metabolizm, dodają energii. Ale moją osobistą perełką, dla którego używam tłuszczu rzepakowego jest fakt, że ma magiczną właściwość obniżania poziomu glukozy we krwi. MAGIA! :)
Dlatego nawet przy grillowaniu, nie bójmy się oleju, bo na pewno nam nie zaszkodzi, a jak się okazuje czasami może nawet pomóc.

