Nawet krótki urlop potrafi przynieść wiele pozytywnych emocji. Nie trzeba leżeć plackiem przez 2 tygodnie na Costa del Sol, żeby się opalić i wypocząć. Polskie morze też nie zawodzi! :)
Czterodniowy wypad do Gdańska uważam za całkowity sukces! Pogoda umiarkowana, ekipa fantastyczna, ale nie brakło minusów... Jedzenie. Dopadł mnie dramat i koszmar bezglutenowca. Zastanawiam się czy nie przestrzec co bardziej ciekawej ekipy czytającej bloga w osobnym wpisie, bo niestety jest co ganić i co chwalić. Spodziewajcie się takiego wpisu niedługo, muszę zebrać w sobie odpowiednią ilość jadu ;) ;) ;)
Dziś mam dla Was coś pysznego na przywitanie sezonu jagodowego - lekkie jak puch ciasto z białej fasoli :)
A jeśli macie ochotę na coś z jagodami i z kremem to warto zerknąć na przepis z zeszłego roku. Nie dość, że z kremem to jeszcze bez pieczenia ---> Bezglutenowa tarta z jagodami