Ostatnio skupiłam swoją uwagę na deserach. Bardzo lubię je robić, bo przy nich ponosi się największe ryzyko. Są wymagające, czasochłonne, ale efekt... niejednokrotnie przechodzi najśmielsze oczekiwania. Od jakiegoś czasu chodziły za mną eklerki, najlepiej kupione po drodze z pracy do domu w pobliskiej cukierni. No ale co? Pszenna mąka... Postanowiłam zaryzykować i do klasycznego przepisu na eklerki dodać małą modyfikację. Na razie odwagi starczyło mi na gotową mieszankę mąk Schara, których raczej nie używam, ale w przyszłości pewnie pójdę o krok dalej ;)
poniedziałek, 30 listopada 2015
środa, 25 listopada 2015
poniedziałek, 23 listopada 2015
Słodko-ostre sajgonki
Etykiety:
bezglutenowe,
orientalne,
ryż,
szybki lunch
Sajgonki kojarzone są w Polsce głównie z chińskimi budami oferującymi tanie jedzenie. Niejednokrotnie okazało się, że faktycznie można zjeść dobrze w takim miejscu, ale sajgonki zawsze pochodzą prosto z frytkownicy. Sugerowałam się nie raz już taką formą ich przyrządzenia, ale jest to zbyt czasochłonne, szczególnie w przypadku braku ustrojstwa do robienia frytek i używania zwykłej patelni. Zapach tłuszczu w całym domu gwarantowany, a i dodatkowe kalorie też raczej nie są mile widziane. Dlaczego nie zjeść więc sajgonki na zimno? Jak pomyślałam tak zrobiłam. Efekt znajdzie swoich zwolenników i przeciwników, ale jedno jest pewne: kto nie ryzykuje, ten nie je sajgonek ;)
piątek, 20 listopada 2015
Maślano-ziołowy filet z pstrąga
Etykiety:
bezglutenowe,
brokuły,
cytryna,
czerwony ryż,
czosnek,
ryba,
szybki obiad,
wege
Były kotlety rybne, to może znowu filet? Tym razem smażony na patelni w polskich ziołach. Bardzo zdrowy obiad, głównie za sprawą świeżo wyciśniętego soku z buraka, jabłka i cytryny. Szczerze polecam ten zestaw :)
środa, 18 listopada 2015
Bezglutenowa Wuzetka BEZ MĄKI
Etykiety:
bezglutenowe,
bita śmietana,
czekolada,
czerwona fasola,
deser,
kakao,
szybkie ciasto,
wege
Jak to jest możliwe, że ciasto bez mąki się udaje? Nie mam pojęcia, bo interesuje mnie tylko smak. Smak ciasta z fasoli, które ostatnio zrobiła moja Mama bardzo mnie zainspirowało. Postanowiłam, zrobić na szybko weekendowy eksperyment. W efekcie tegoż eksperymentu przedstawiam... WUZETKĘ :)
Od razu napomknę, że ciasto rośnie i nie opada, więc ilość śmietany jakiej użyłam spokojnie można zwiększyć, żeby nie było takie odchudzone jak moje ;)
Od razu napomknę, że ciasto rośnie i nie opada, więc ilość śmietany jakiej użyłam spokojnie można zwiększyć, żeby nie było takie odchudzone jak moje ;)
wtorek, 17 listopada 2015
Kotlety rybne z salsą pomidorowo-miętową
Etykiety:
bezglutenowe,
kotlety,
mąka jaglana,
mąka ziemniaczana,
pracochłonne,
ryba,
wege
Ryby to rzecz, bez której już nie umiałabym się obejść w moim menu. Żeby odmienić trochę już spowszedniały filet, postanowiłam zrobić kotlety rybne. Fart chciał, że dostałam cały kilogram dość sporych nototenii, więc ochoczo zabrałam się do zabawy i je wyfiletowałam. Wydawać się może, że jest to bardzo pracochłonne i faktycznie, zajmuje sporo czasu, ale kotletów z tej porcji wyszło na cały tydzień ;)





